Pułapki na które napotyka fotograf – słów kilka o TFP

Pułapki na które napotyka fotograf – słów kilka o TFP

Co to znaczy TFP?

Dzisiejszy wpis sponsorują trzy literki: T, F i P. Sponsorują to w zasadzie nie jest przypadkowe sformułowanie, bo bardzo często w mniemaniu aspirujących/początkujących fotomodelek oznacza „zdjęcia za darmo”. Chyba każdy fotograf czy modelka przechodziła w swojej karierze przez ten etap. Budujemy portfolio, więc zdjęcia robimy za darmo, a raczej w ramach umowy barterowej – modelka pozuje, a fotograf fotogafuje. Zakładamy przy tym, że oboje są na podobnym poziomie umiejętności, bo tylko w tym przypadku ma to wszystko sens. TFP oznacza: Czas za odbitki. Modelka poświęca swój czas i fotograf poświęca swój czas, a w zamian każde otrzymuje to, co razem stworzyli.

Dysproporcja w umiejętnościach

Wszystkie powyższe dywagacje dotyczą sytuacji, gdy modelka i fotograf są na podobnym poziomie. Co jednak, gdy mamy ochotę sfotografować modelkę bardziej doświadczoną od nas. A może to modelka początkująca szuka fotografa bardziej wykwalifikowanego? Takie sesje też się zdarzają i też będzie to TFP, jeśli strona mniej wartościowa zaproponuje od siebie np. zatroszczenie się o stylizację czy profesjonalny make-up. A może ma dostęp do wyjątkowej lokalizacji, gdzie mogą odbyć się zdjęcia? Super – każdy na tym skorzysta.

No dobra, a gdzie te pułapki?

Wszystko rozchodzi się o ukrywanie prawdy. Mi osobiście przydarzyły się modelki, które nagle zmieniały umówiony zakres pozowania (a nie jestem typem fotografa, który lubi zdjęcia „na żywioł” – wolę sobie wszystko rozplanować). Zdarzały się modelki, które nagle (serio- to się zdarzyło) godzinę przed umówioną sesją piszą do mnie, że „zmuszone są odwołać sesję”, bez żadnego usprawiedliwienia, czy chociażby przeprosin, niestety przy sesjach TFP, gdzie nie ma żadnego zabezpieczenia w postaci zaliczki – jest to dość częste. Urwany kontakt to też norma, zdarzało mi się już otrzymanie fałszywego nr telefonu, czy po prostu zero odzewu, mimo ustalonej daty i wcześniejszej wymiany wielu wiadomości. Bywało też, że modelka, która pojawiała się na zdjęciach raczej nie przypominała osoby, która znajdowała się w portfolio – inny kolor włosów, tatuaż na całych plecach, trochę więcej „ciałka”, czy cera daleka od doskonałej – w takiej sytuacji należałoby wysłać do fotografa polaroidy, na których widać aktualną sylwetkę, długość i kolor włosów, czy też problematyczną cerę. Wierzcie mi, dodatkowe kilka lub kilkanaście godzin w fotoszopie zdecydowanie wykracza poza pojęcie TFP.

Polaroidy okiem fotografa

W poprzednim akapicie wspomniałem o polaroidach – są to zwykłe, proste poglądowe zdjęcia, na których widać aktualną sylwetkę, cerę bez makijażu, kolor włosów i przepraszam że tak kolokwialnie to ujmę – widać „glinę”, z której będziemy „lepić” zdjęcia. Dla mnie polaroidy są po prostu szansą przygotowania się do sesji zdjęciowej – zaplanowania tego, co modelka na siebie ubierze, jak się ustawi, jaki będzie miała makijaż, a także jak dobiorę światło, żeby korzystnie pokazać modelkę na zdjęciach. Dla kogoś, kto zgłasza się do mnie z zapytaniem o TFP – priorytetem powinno być wysłanie polaroidów i w mojej ocenie – świadczy to o profesjonalnym podejściu, nawet, jeśli modelka jest początkująca.

Przecież masz aparat i resztę tego sprzętu, cyknięcie zdjęć to żaden koszt.

No właśnie nie do końca. Na swój aparat czy obiektywy ciężko zapracowałem. Zainwestowałem też bardzo dużo czasu i pieniędzy na zdobywanie umiejętności. Kiedy kupuję ubrania, patrzę też na dział damski – bo a nóż widelec coś fajnego do zdjęć się przyda. Fotografia to moja pasja – jasne. Ale to, że robię zdjęcia lepsze niż Twoja Ciocia/Wujek/Tata/Mama/Ty sama telefonem – nie wzięło się znikąd. W zależności o typu zdjęć, czas poświęcony na sesję, czyli de fakto samo „robienie zdjęć” to tylko wierzchołek góry lodowej. Trzeba przygotować plan zdjęciowy i koncepcję pracy a po wszystkim posprzątać i przejść do clue wieczoru ( a raczej kilku wieczorów), czyli obróbki. Sama selekcja zdjęć zajmuje sporo czasu, a do tego jeszcze przecież korekta barwowa, delikatne zmiany w ekspozycji i cały retusz w bardziej zaawansowanym programie. A na koniec i tak się zdarzy, że „modelka” nie dość, że nie podpisuje fotografa pod zdjęciem, które wykonał, to jeszcze przerabia je po swojemu, totalnie je kalecząc. I tu się właśnie cała magia TFP kończy.

Czy warto za zdjęcia zapłacić?

Jeśli druga strona da nam efekt, jakiego oczekujemy i ma wystarczający poziom w portfolio, to dlaczego nie? Jeśli nie masz doświadczenia w pozowaniu, a chcesz zbudować portfolio łatwo i szybko – nie ma lepszego sposobu. Pamiętaj, że TFP nie znaczy „Za Darmo”, więc jeśli nie masz do zaoferowania nic, co wyrówna różnicę w doświadczeniu na linii fotograf-modelka – poszukaj mniej doświadczonego fotografa, lub poświęć te dwa obiady na mieście i zapłać za zdjęcia.

Jak uchronić się przed wyłudzaniem sesji TFP

Ja mam na to dość prosty sposób – proszę o polaroidy. Jeśli kontakt się urywa – mam do czynienia z osobą niedoświadczoną, która po prostu chce ładne zdjęcia za darmo. Jeśli polaroidy otrzymam – wtedy łatwo mi zdecydować, czy jestem zainteresowany taką formą współpracy, czy też zabierze mi to zdecydowanie za dużo czasu – wtedy zwyczajnie odmawiam. Czasem też zdarza mi się zaprosić potencjalną modelkę na sesję stricte polaroidową przed docelową sesją – wtedy mam pewność że spełni moje oczekiwania, dowiem się przy okazji jak pozuje i czy jest słowna / punktualna.

Co się stało z MaxModels i gdzie znaleźć modelkę/fotografa

Popularny serwis Maxmodels – niestety coraz bardziej przypomina inny swojego czasu popularny serwis – fotka.pl… pełno jest kont osób które niestety ze światem fotografii mają niewiele wspólnego – objawia się to niestety nie tylko poprzez brak portfolio (albo zawiera ono cudze zdjęcia) ale także pod zdjęciami modelek często widzę komentarze, o których powiedzieć że są „nie na miejscu” to mało. Do tego oczywiście trzeba dołożyć wiadomości wysyłane przez pseudofotografów – co do tego mogę się jedynie domyślać po tekstach w profilu typu: „to nie jest portal randkowy”, czy „mam męża”. Z drugiej strony barykady – bez umniejszania nikomu – pełno jest dziewczyn, które do modelingu się nie nadają, a jednak uparcie zakładają konta pełne selfie z dziubkiem, czy innych kwiatków. Widać zupełny brak doświadczenia, ale w profilu informacja – „tylko płatne zlecenia” lub „nie TFP”.

Niestety, ale również grupy TFP na facebooku zaczynają stawać się takim bazarkiem do szukania fotografa za darmo, nic nie oferując w zamian. Oczywiście, że zaraz pojawia się mnóstwo chętnych fotografów, ale szczerze mówiąc, jeszcze nie widziałem owoców takiej sesji, które czymkolwiek by się wyróżniały. Gdzie zatem znajdujemy modelki?

Z moich doświadczeń – najwięcej sukcesów jest z serwisem instagram. Wiadomo – jest to i tak miejsce gdzie rzeczywistość to połowa tego co na zdjęciach, ale po pewnym przeglądzie profilu można ocenić, czy ktoś jest mistrzem jednej miny, czy jednak uda się wykrzesać coś ciekawego ze współpracy. Wiadomości działają lepiej niż na maxmodels, a jako że to serwis społecznościowy – to na odpowiedzi możemy liczyć znacznie szybciej 🙂
Jeszcze jedna uwaga co do serwisu MM – to już bardziej od strony fotograficznej – wstawiając zdjęcie trzeba pamiętać o bardzo rygorystycznych wymogach co do jego rozmiaru, w innym przypadku jest ono zmniejszane z olbrzymią stratą jakości…

Fotograf / modelka /projektant oferuje współpracę TFP przy sesji komercyjnej?

Ja osobiście mówię takiej współpracy zdecydowane NIE. Jeśli ktoś ma na zdjęciach zarabiać, to każdy powinien dostać za współpracę swój „kawałek tortu”. Polecam szanować innych – taka postawa na pewno zaowocuje w przyszłości i zostanie odwzajemniona 🙂

Da się!

Żeby nie było, że TFP to takie straszne zło, poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć, które wykonałem na tych zasadach (a więcej moich zdjęć znajdziesz na przykład tutaj):

Tęczowe światło w portrecie na tle bluszczu wykonane w Poznaniu

Kolorowe światła na zdjęciu portretowym wykonane przez fotografa w Poznaniu

Proste oświetlenie typu ring-light - fotografia z Poznania


admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

20 + 4 =